| pnącze maja 2002 |
![]() Intrygujące owoce akebii - fot. S.Marczyński |
Pragnę zainteresować miłośników ogrodnictwa tym ciekawym, choć rzadko jeszcze u nas spotykanym pnączem, ozdobnym głównie z liści, ale posiadającym bardzo oryginalne choć mało widoczne kwiaty i owoce. Akebia pięciolistkowa (Akebia quinata) pochodzi z dalekiego wschodu (Chiny, Japonia, Korea). Jest pnącym krzewem, owijającym się pędami, z owalnymi 5 listkowymi, ciemnozielonymi, palczasto złożonymi liśćmi (podobnymi do liści szeflery). Liście są półzimozielone i opadają dopiero po silnych mrozach. Akebia dorasta do 5-6 m wysokości, wytwarzając rocznie 1-3 m przyrosty.
W maju z kątów liści wyrastają nieduże groniaste kwiatostany, zawierające kilka czekoladowopurpurowych kwiatów żeńskich o średnicy 2-3 cm oraz kilka mniejszych (średnica 0,5-1 cm) różowych kwiatów męskich.
Ciemne kwiaty ukryte między liśćmi są mało widoczne, ale wyczuwalny jest ich lekko korzenny, słaby zapach. Bardzo interesująco wyglądają mięsiste owoce, złożone z kilku jagód o długości do 10 cm, wyglądających jak parówki. Owoce z zewnątrz są fioletowe, a po dojrzeniu (w październiku) pękają podłużnie, odsłaniając biały miąższ. Na skutek trudności z zapyleniem, owoce są rzadko zawiązywane. Chcąc mieć ich więcej, można kwiaty zapylić samemu, w pełni rozkwitu, pocierając kwiaty męskie o żeńskie.

Małe, ale bardzo ładne kwiaty akebii - fot. S.Marczyński
![]() Akebia daje przyjemny cień w upalne dni fot. S.Marczyński |
Akebia jest w Polsce wystarczająco mrozoodporna. Choć w ostre zimy może przemarznąć do granicy śniegu, lecz wiosną nowe pędy łatwo odrastają z podstawy. Dzięki szybkiemu wzrostowi i ładnym, gęsto ułożonym, zdrowym liściom, może stworzyć szybko osłonę lub miejsce ocienione. Świetnie nadaje się do obsadzania altan, ale z powodzeniem można ją sadzić również przy ścianach, ogrodzeniach, pergolach, łukach i różnych konstrukcjach ogrodowych.
![]() Akebia porastająca pergolę - fot. S.Marczyński |
![]() Akebia porastająca dom - fot. S.Marczyński |
![]() Akebia jako roślina okrywowa - fot. J.Borowski |