Dr inż. Szczepan Marczyński

Dr inż. Szczepan Marczyński

Czołowy polski znawca pnączy, naukowiec, szkółkarz, hodowca i popularyzator wiedzy o roślinach wspinających się i okrywowych. Absolwent Wydziału Ogrodniczego SGGW. Na warszawskiej uczelni doktoryzował się i 25 lat pracował jako nauczyciel akademicki. Przez rok prowadził badania w Cornell University w Stanach Zjednoczonych w ramach Post Doctorate Study, a przez dziewięć miesięcy w Holandii, w Szkółkarskiej Stacji Doświadczalnej w Boskoop. Jest autorem lub współautorem pięciu książek i ponad 100 prac naukowych oraz artykułów w prasie krajowej i zagranicznej. Wygłosił kilkadziesiąt wykładów i prelekcji w Polsce oraz w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Chinach, Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Czechach, we Francji i na Węgrzech.

W 1988 r. wraz z mgr. inż. Władysławem Piotrowskim utworzył szkółkę pnączy, która obecnie mieści się w Pruszkowie. Clematis Źródło Dobrych Pnączy jest w światowej czołówce producentów powojników i innych pnączy. Do 2016 r. wyhodował 41 odmian powojników (Clematis) oraz dziewięć odmian innych pnączy, które zdobywały laury na wystawach międzynarodowych w Polsce, Holandii, Wielkiej Brytanii i Rosji. Wiele z nich jest chronionych nie tylko w Polsce, ale również przez CPVO w Europie i ma patenty roślinne w Stanach Zjednoczonych oraz Japonii. Był wieloletnim prezesem Związku Szkółkarzy Polskich, prezydentem International Clematis Society. Oprócz tego jest członkiem International Plant Propagators Society, British Clematis Society oraz Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego.

Wczesnowiosenne nawożenie

W początku kwietnia powinno się skończyć przycinanie zarówno powojników jak i innych pnączy. Dobrze jest również zakończyć usuwanie zabezpieczeń zimowych, np.: rozgarnianie kopczyków z korą, usypanych u podstawy pnączy późną jesienią.

 

 

Ziemię wokół pnączy dobrze jest wyściółkować przekompostowaną korą sosnową, ułatwi to walkę z chwastami i utrzymanie wilgoci w glebie.

W drugiej połowie kwietnia, gdy rośliny zaczną rosnąć, można je nawozić. Tylko z nawożeniem aktinidii warto się wstrzymać do początków maja. Zbyt wczesne nawożenie może przyśpieszyć ich wzrost i narazić na uszkodzenie przez przymrozki.

Szczególnie intensywnego nawożenia wymagają powojniki wielkokwiatowe, zwłaszcza na glebach ubogich lub umiarkowanie żyznych. Najlepiej nawozić je nawozami o spowolnionym działaniu np.: Osmocote 5-6M, sypiąc pod roczne rośliny jedną czubatą łyżeczkę od herbaty, a pod starsze rośliny 2 łyżeczki. Nawóz dzieli się na mniejsze porcje i wsypuje do 3-5 dołków głębokości 3-5 cm, dookoła rośliny. Nawóz ten będzie się stopniowo uwalniać w ciągu 5-6 miesięcy (stąd oznaczenie 5-6M) dożywiając nasze rośliny systematycznie aż do jesieni. Dlatego wystarczy jedno nawożenie w roku i nie powinno się go opóźniać, aby nie przedłużyć wegetacji jesienią i nie obniżyć mrozoodporności.

W podobny sposób można nawozić również inne pnącza, ale dawkę należy zmniejszyć o połowę. Z nawożenia lepiej zrezygnować na glebach żyznych lub gdy rośliny rosną nadmiernie bujnie.

Szczepan Marczyński

 


Nawóz dzieli się na mniejsze porcje...
Nawożenie pnączy
... i wsypuje do 3-5 dołków głębokości 3-5 cm